Ludzie

„Kobiety mi ciągle imponują”

Szkoła, dom, codzienność- zostałam pochłonięta. Nowych postów chwilowo nie będzie, ale postanowiłam przypomnieć rozmowę z Panem Profesorem Andrzejem Witkiem, Kierownikiem Katedry i Kliniki Ginekologii i Położnictwa, Prodziekanem ds. działalności naukowo-badawczej, konsultantem wojewódzkim w dziedzinie ginekologii onkologicznej, Prezesem Oddziału Śląskiego Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, a prywatnie….

„Musicie wiedzieć, że zawód, który wybraliście, jeżeli mu się poświęcicie, pochłonie Was w całości i podporządkuje życie rodzinne i wszystkie inne aktywności. Kiedyś chyba miałem więcej czasu dla siebie i dla najbliższych, mogłem nim dowolnie zarządzać. Teraz mam o wiele więcej obowiązków i brakuje mi czasu na wszystko. Tak jak większość moich kolegów czekam na wakacje by móc przeczytać kilka odłożonych książek, zobaczyć coś ciekawego, pobyć z innymi ludźmi, posłuchać ich, ale głównie czytam. Urlop to czas, w którym nadrabiam straty w stosunku do rodziny, do siebie. Nie zawsze udaje mi się to zrobić…, ale to już inna sprawa”.

foto : Patrycja Jędrzejowska/Łukasz Głowacki


Pan Profesor już będąc lekarzem został kolekcjonerem… czapek.


„Kolekcjoner to za dużo powiedziane, raczej zbieracz… Nie wiem jak to się zaczęło chyba jakaś czapka przyciągnęła moją uwagę na tyle skutecznie, że ja kupiłem no i zaczęło się. Tych czapek mam sporo. Są to czapki stanowiące element mundurów, ale posiadam też męskie nakrycia z różnych stron świata np. cylindry, meloniki, furażerki, rożki, berety. Pochodzą z różnych okresów i stron świata. Znajduje je na pchlich targach, często dostaje od znajomych. Mam czaka francuskie tzw. degolówki żandarmów i żołnierzy Legii Cudzoziemskiej, czapki brytyjskich oficerów różnych formacji, a także charakterystyczne nakrycie policjanta i kraciastą szkocką furażerkę z czerwonym pomponem. Mam czapkę nowojorskiego policjanta i białą galową czapkę marines. Są i inne ozdobione ciekawymi emblematami, haftowane złotymi i srebrnymi nićmi. Czapki zajmują w domu honorowe miejsce… są wszędzie (…). Wśród nich jest np. czerwona czapka dróżnika kolejowego, którą podarował mi prof. Adam Cekański, a także czapka żołnierza polskiego z okresu ostatniej wojny od prof. Marcina Kamińskiego.

Dlaczego ginekologia?

„Jak to często bywa o wyborze zawodu i specjalizacji zdecydował autorytet bliskiej mi osoby. Gdzieś w podświadomości był wzorem (…). Dzisiaj wiem, że nie ma nic cenniejszego i piękniejszego jak macierzyństwo. Nie tylko ze względu na dawanie życia, ale głównie z powodu bezinteresownej, bezwarunkowej, czystej miłości. Macierzyństwo to matka, kobieta z jej problemami zdrowotnymi związanymi m.in. z trudami związanymi z nieprawidłowym przebiegiem ciąży i porodu. Poród to nie tylko czas oczekiwania na kogoś najważniejszego i wielkie przeżycie, to także ból, olbrzymi wysiłek fizyczny, praca … cud narodzin rekompensujący wszystko. Te pierwsze miesiące życia noworodka mają olbrzymi wpływ na dalszy rozwój dziecka, nie tylko fizyczny ale też emocjonalny i psychiczny. Ten trud nie kończy się porodem, trwa nieprzerwanie dalej, praktycznie do końca życia kobiety. To troska matki o swoje dziecko, jego wykarmienie, wychowanie, wykształcenie, dobre, spokojne życie. Czy może być coś piękniejszego i ważniejszego? Macierzyństwo ma duży wpływ na zdrowie przyszłych pokoleń. Ale to nie jedyne problemy, którymi zajmuje się ginekologia; częste zaburzenia cyklu, trudny okres przekwitania i senium z zagrożeniami nowotworowymi.”

dalej o kobietach….

„Proszę zauważyć, że to kobiety przeważają na wydziałach lekarskich. Nie jest to przypadkowe, że te najtrudniejsze i najdłuższe studia są sfeminizowane. Przecież to studia wymagające pracowitości, wytrwałości i odpowiedzialności, a to cechy charakterystyczne dla kobiet. Tego wymagają studia medyczne. To naturalnie ukształtowany estrogenozależny profil emocjonalno-psychologiczny kobiet kształtujący postawy opiekuńczo-macierzyńskie z odpowiedzialnością, rozsądkiem, statecznością, miłością i ciepłem. Nie chodzi tutaj o tą fundamentalną różnicę biologiczną, że jedynie kobieta może urodzić dziecko, a mężczyzna może być tylko przez nią urodzony. To pociąga różnice myślenia i pojmowanie świata. Kobiety mi ciągle imponują”

Położnicy

„To lekarze, zatroskani o zdrowie tak naprawdę dwóch pacjentów- często większej pomocy wymaga płód, niedostępny bezpośredniemu badaniu i dlatego stajemy tak często przed bardzo trudnymi decyzjami dotyczącymi właściwego wyboru terminu rozwiązania w przypadkach chorób matki lub płodu. To trudne decyzje gdyż w interakcję pomiędzy lekarzem a kobietą w ciąży zaangażowane są wielkie oczekiwania i emocje, a także konieczność ważenia konfliktujących dóbr, o wyjątkowym wymiarze indywidualnym i społecznym. To trudna i odpowiedzialna praca. Niestety jest nas coraz mniej…Śląska Izba Lekarska ma zarejestrowanych 601 położników z czego ponad 50% to osoby powyżej 55 roku życia. Chętnych do wykonywania tego zawodu też jest coraz mniej. Martwi mnie, że zamykane są porodówki i oddziały położnicze, to utrudnia dostęp do lekarza położnika i natychmiastową opiekę. Jak Pan Profesor wyjaśnia – „ trudno jest podać wszystkie powody tego stanu rzeczy, jedną z nich jest coraz większe oczekiwania pacjentek, a także opinie kreowane m.in. przez media i nie tylko. Niestety ta prawdziwa praktyka lekarska stwarza trudności i dylematy, o których nie mają pojęcia dziennikarze, prawnicy, parlamentarzyści, niezależnie od ich najlepszych intencji i wyczucia etycznego, a konsekwencje,…..”. Należy pamiętać, że wyznacznikiem postępowania położnika są głównie wzorce pozaprawne tj. zasada etyki oraz aktualne wytyczne wiedzy medycznej.”

Nauczanie lekarza

„Studiujecie Państwo w jednym z najlepszych wydziałów lekarskich w Polsce. Wasi nauczyciele, adiunkci, profesorowie są wymagający, gdyż zależy nam na jak najlepszym przygotowaniu Państwa do trudnej i odpowiedzialnej pracy lekarza. I pracujecie ciężko, od dwóch lat studenci naszego Wydziału zajmują pierwsze miejsce w ginekologii i położnictwie w Lekarskim Egzaminie Krajowym. Gratuluje, pracujecie na zajęciach i to przynosi efekt. Zależy nam bardzo by nie wtłaczać a wyzwalać i kształtować, wskazywać właściwe drogi wyborów lekarskich. Tego Państwa uczymy. Chcielibyśmy aby student wydziału lekarskiego był otwarty na zmiany, nowe idee, nowych ludzi. Świat wszystko co osiągnął, zawdzięcza ludziom mądrym, pracowitym i odważnym. Studia lekarskie to najpiękniejsze studia, a jednocześnie najtrudniejsze, wymagające pracowitości, bardzo dobrej organizacji własnego czasu, zdolności samokontroli, odpowiedzialności, wszystkiego, co nie kojarzy się z okresem młodości.(…). To zwiększa szanse na sukces zawodowy, naukowy, życiowy.

Autorytety

„Szukajcie wzorów do naśladowania, ale takich, które są blisko i funkcjonują obok nas. Autorytet dla wielu to ktoś niemal idealny choć sądzę, iż nie musimy go traktować w ten sposób. Dla mnie autorytet to nie osoba, której mamy wierzyć we wszystko co powie- to ktoś, kto ma swoją postawą nas zachęcać do myślenia i refleksji. Ceńmy go ale nie bądźmy mu ślepo posłuszni.”

Jak wytrwać w dążeniu do celu Panie Profesorze?

Doskonale to wiecie, udowodniliście to swym mądrym wyborem, ciężką pracą, konsekwencją w działaniu i odpowiedzialnością – najważniejszą cecha lekarza. Proszę nie idealizujcie życia.

 

(Rozmowa została przeprowadzona przez członków Zarządu Studenckiego Towarzystwa Naukowego w Katowicach przez Łukasza Głowackiego i Patrycję Jędrzejowską jednak cykl rozmów Humans of STN/ŚUM jest moją inicjatywą, ja również miałam przyjemność pracy edytorskiej nad powyższym tekstem.)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *