Psychologia/psychiatria

Jak dbałość o zdrowie może przekształcić się w chorobę

Martwimy się o poziom glukozy, liczbę erytrocytów, hemoglobiny, trójglicerydów, o cholesterol lub o skalę powiększenia migdałków podniebiennych. Jesteśmy, szczęśliwie co raz bardziej świadomi tego, jak mamy dbać o siebie w kwestii somatycznej… Co jednak z naszą psychiką? Czy odpowiednio o nią dbamy? Kto z nas przynajmniej raz w życiu nie potrzebował porady psychiatry? Tak szczerze.

Wszyscy trąbią o holistycznym, całościowym podejściu do pacjenta, a tu proszę- przez wielu psychiatria wciąż jest porównywana do szarlatanerii. Tymczasem większość chorób psychicznych ma dokładnie opisane i udowodnione podłoże molekularne.
Podobnie jest z kwestią uzależnień behawioralnych.

Uzależnienia behawioralne to uzależnienia występujące pomimo nieprzyjmowania psychoaktywnej substancji.

Do grupy tych uzależnień zaliczamy m.in: zakupoholizm, seksoholizm, uzależnienie od Internetu.

Jest też ortoreksja, bigoreksja, uzależnienie od ćwiczeń fizycznych.

Jak widzicie, uzależnienie już dawno opuściło przytulną i ciasną definicję ściśle związaną tylko z substancjami takimi jak alkohol, czy narkotyki.

Okazuje się, że mechanizm biologiczny jest wspólny dla uzależnień behawioralnych i chemicznych- tj. dochodzi do dysregulacji glutaminergicznego układu nagrody. Na przykład w badaniach dotyczących uzależnienia od gier komputerowych wykazano zaburzoną aktywację podobnych struktur jak w uzależnieniach chemicznych: jądra półleżącego, zakrętów oczodołowych płatów czołowych…

Zostały również potwierdzone zaburzenia w układzie dopaminergicznym.

Dla laika może to brzmieć niezrozumiale, ale wniosek jest jeden: mechanizm uzależnienia czy to u alkoholika, czy u nałogowego gracza jest taki sam. Ba. Ten sam mechanizm może zachodzić u podatnych osób, które zbyt restrykcyjnie stosują zdrową dietę, lub zbyt obsesyjnie trenują na siłowni.

Co chcę przez to powiedzieć?

  1. Psychiatria ma udowodnione podłoże biologiczne i chemiczne. Są to solidne argumenty, udowodnione w badaniach z użyciem narzędzi diagnostycznych stosowanych w medycynie ogólnej tj. z pomocą tomografu komputerowego, rezonansu magnetycznego. NIE NALEŻY PSYCHIATRII LEKCEWAŻYĆ!
  2. Życie społeczne, życie w ogóle ulega zmianie [ czy to w kwestii świadomości społecznej, czy to w kwestii technologii), a związany z tym rozwój niesie nie tylko udogodnienia, ale również zagrożenia.
  3. Cóż i coś bardzo truistycznego i trywialnego- wszystko w nadmiarze szkodzi ! Wszystko też może przerodzić się w nałóg obniżający jakoś życia. Trzeba dlatego też dokładnie przyjrzeć się temu, co przynosi nam więcej szkody, niż pożytku.

Jakie kryteria więc, ma spełniać zachowanie, by zostało zakwalifikowane jako uzależnienie? (A. Goodman):

  • powtarzające się porażki podczas próby odzyskania kontroli nad zachowaniem 
  • nieustanne powtarzanie i niezmienność zachowania, pomimo znaczących negatywnych konsekwencji

Tak jak pisałam, dla wielu pojęcia patologicznego hazardu, uzależnienia od gier, czy też zakupoholizmu są przynajmniej częściowo znane.

Ja natomiast, po krótce, zasygnalizuję Wam temat, który według mnie będzie narastającym zagrożeniem, szczególnie ze względu na cienką granicę między patologią, a fizjologią a także ze względu na fakt, iż zaburzenie to ma początek w dbałości o zdrowie. Wszędzie w końcu jest głośno o byciu fit, bio i inne tego typu. Ja sama, uwielbiam aktywność fizyczną, uwielbiam nowinki kulinarne, uwielbiam jarmuż, koktajle… Ja sama, w mojej opinii i opinii moich bliskich otarłam się o patologiczną dbałość o zdrowie.

Zaburzenie, o którym piszę to ortoreksja oraz uzależnienie od ćwiczeń fizycznych. 

W przypadku uzależnienia od ćwiczeń fizycznych należy zwrócić uwagę na : „zaabsorbowanie ćwiczeniami, które stają się stereotypowe i rutynowe, skupianie się na nich kosztem innych aktywności życiowych, obecność objawów odstawienia tj. niepokoju, drażliwości, bezsenności, łagodzenie objawów przez dalsze ćwiczenie, pogorszenie funkcjonowania w innych sferach wynikające z zaabsorbowania ćwiczeniami.”

Oroteksja natomiast „odnosi się do patologicznej fiksacji na spożywaniu zdrowej żywności; polega na obsesyjnej potrzebie kontroli biologicznej czystości jedzenia, prowadzącej do poważnych restrykcji żywieniowych.”

 

Jak widać tak modna, realizacja idei zdrowego odżywiania przyjmuje paradoksalny skutek.

Należy zwrócić uwagę szczególnie na: „obecność nadmiernych obaw nt. jakości jedzenia, dominacji nad życiem obsesji związanych ze zdrowiem i jedzeniem, dieta nie wynika z przesłanek medycznych a kiedy jest realizacją zaleceń lekarskich jest prowadzona w sposób sztywny.”

Podsumowując: dbajcie o siebie fizycznie i PSYCHICZNIE. Dbajcie o odpoczynek, o równowagę.

Aha. Pracoholizm też jest uzależnieniem behawioralnym. Coś, co z boku może wydawać się byciem przykładnym i ambitnym, tak naprawdę może być wyrazem patologii.

Dlatego, powtarzam:

ZEN, RÓWNOWAGA, HYGGE, WDECH, WYDECH.

I czytajcie kochani, czytajcie- nie tylko o cukrzycy, czy czynnikach ryzyka zawału, ale także o psychiatrii i psychologii.

PS Zaburzenia psychiczne, czy też wizyta u psychiatry to nie wstyd.

 

Wszystkie cytaty pochodzą z książki:

„Uzależnienia behawioralne. Skrypt dla studentów i lekarzy” Małgorzata Janas-Kozik, Marek Krzystanek

Obrazki:

http://www.akademiadietetyki.pl/gdy-zdrowe-odzywianie-staje-sie-obsesja-rzecz-o-ortoreksji/

http://ryjbuk.pl/uzaleznienie-267210

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *