PODRÓŻE LOKALNE- Zamek Ogrodzieniec

Ostatnio byliśmy gośćmi telewizji SferaTv, opowiadaliśmy o naszych pasjach, a także o tym jak udaje się nam je łączyć   z wychowywaniem Usi. Jedną z naszych pasji jest podróżowanie.

Od dawna zbieram się, by napisać dla Was post o naszej podróży do Chorwacji ale pomyślałam, że zacznę bardziej lokalnie. To, co chcę przekazać tym razem, to fakt, że można z satysfakcją podróżować, choćby 50km od swojego domu. Ja wiem, że teraz trendy, en vogue jest podróżować jak najdalej, jak najbardziej egzotycznie i tam , gdzie nikt nie był, ale bycie niemainstreamowym też jest na topie, więc nie słuchajmy trendów! Jeśli nie macie aż tyle czasu i pieniędzy ,by lecieć na Malediwy, nie chcecie zgorzknieć i wciąż w Was tli się ciekawość świata – podróżujcie lokalnie.

O takiej podróży będzie mój dzisiejszy post.

Pierwszy kontakt Usi ze skałami nie wyglądał najlepiej…

Było zimne, marcowe popołudnie. Odwiedzała nas moja mama, która stanowi dla naszej rodziny nieocenione wsparcie. Zawsze, goszcząc u nas, ustanawia się ona niemal naszą… gosposią.

Czujemy się z tym potwornie, ale nie ma na to rady ! Mimo naszych próśb, by odpoczęła ona: sprząta, gotuje, prasuje, pierze…Dlatego też nieustannie jesteśmy jej dłużnikami i jak najczęściej staramy się organizować wspólne wycieczki, by umilić czas i odciągnąć ją od domowych obowiązków.

Propozycja pada z ust Wojtka: Zamek w Ogrodzieńcu, znajdujący się we wsi Pozdamcze (miasteczko Ogrodzieniec znajduje się 2km od Zamku) na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Przypuszczam, iż nie może on doczekać się sezonu wspinaczkowego. Zamek Podzamcze stoi na skale, a na skale znajdują się obite wspinaczkowe drogi (o ich trudności napiszę później). Teściowa Wojtka zgadza się- to będzie nie tylko jej pierwszy kontakt ze skałami, ale także Usi.

Przyjeżdżamy na miejsce- a ja jestem wściekła, bo jak wspomniałam jest ZIMNE, PÓŹNE popołudnie i z kominów okolicznych domów bucha dym, wszędzie unosi się smog a my tu przecież mamy małego, wrażliwego niemowlaczka… Jak ja się na to zgodziłam?

No i „ZNOWU TO WSPINANIE”! Moja awersja do wspinania była wtedy ogromna, samą mnie dziwi własna transformacja w entuzjastkę wspinaczki, ale czego to miłość nie robi z ludźmi? Marudzę i mędzę ile wlezie, a Wojtek zupełnie dobrze to znosi(dzięki!!!). Jak nauczą mnie jednak legendy ogrodzienieckie, lepiej nie ”ciosać nikomu kołków na głowie” i być dobrym człowiekiem, bo w przeciwnym razie można stać się jedną ze zjaw, które ponoć straszą na Zamku… Ale o tym później.

Decydujemy się na natarcie, szkoda odwrotu, gdy przejechaliśmy już ok.50 km- tyle trzeba przejechać z Katowic,           z Krakowa musimy pokonać dystans 61km.

Wspinamy się na wzgórze. Po drodze mijamy, jeszcze nieczynne stragany, które w sezonie będą oferować obwarzanki, naleśniki, lody. Będzie można też tam zaopatrzyć się w zbroję, łuk, miecz lub wianek. Po lewej mijamy tor saneczkowy i nareszcie wyłania się on…

fot.Michał Żemła

Zamek, a w zasadzie świetnie zachowane ruiny Zamku w Ogrodzieńcu. Ich utrzymanie w tak dobrym stanie, sprawiło, że to właśnie tam Andrzej Wajda zadecydował nakręcić swoją, a właściwie A. Fredry „Zemstę” . Kręcono tu również, Janosika, a zwiedzający członkowie zespołu Iron Maiden postanowili uwiecznić swoją wycieczkę do Ogrodzieńca, w teledysku Hallowed Be the Name (https://www.youtube.com/watch?v=skZksAHkKDE).

Zwiedzanie zamku kosztuje 8zł (bilet ulgowy) lub 12 zł (b.normalny). Można też kupić karnet łączący zwiedzanie Zamku z Grodem na górze Birów, który znajduje się 1km dalej. Na zamku organizowane są pokazy rycerskie i wieczory z duchami.

Kiedy? Kalendarium znajdziecie na stronie : http://www.zamek-ogrodzieniec.pl/

Nocą strasznie tu fajnie…”

Z zamkiem związanych jest kilka legend. Wszystkie one jednak, kończą się źle i opowiadają genezę zjaw, rzekomo straszących w tym miejscu. Jest pośród nich legenda o sadystycznych braciach, władających zamkiem, których grób po śmierci nawiedzają inni zmarli, skrzywdzeni przez nich za życia. Inna z kolei opisuje nieszczęśliwą miłość, która skończyła się samobójstwem zakochanej. Piękna Olimpia, bo o niej mowa, od tej pory pojawia się nocą we wsi Podzamcze.

Najciekawsza jednak dla mnie jest legenda o Czarnym Psie, która mówi o nienaturalnych rozmiarów psie pojawiającym się na Zamku. Zgodnie z jej przekazem jest to dusza właściciela posiadłości, Stanisława Warszyckiego, słynącego z okrucieństwa. Kazał on zmienić narożną grotę na salę tortur, zwaną „Męczarnią Warszyckiego”, gdzie rozprawiał się ze swoimi wrogami. Jednak dla historii Polski, ten okrutnik to postać pozytywna.

Jest podkreślana jego bohaterska obrona Częstochowy przed Szwedami. Po odparci Szwedów z okolicy Warszycki gościł u siebie króla Jana Kazimierza. Niektórzy twierdzą, że kasztelan był pierwowzorem postaci sienkiewiczowskiego Kmicica.

O Zamku można, by jeszcze wiele pisać, ale w końcu pojechaliśmy tam „bo skały”! Wystarczy przejść kilkadziesiąt metrów i dochodzimy do atrakcyjnego terenu wspinaczkowego, „zaopatrzonego” w zadaszoną ławeczkę(mimo chłodu spotykamy tam parę wspinaczy), zupełnie nieświadomi tego, że wrócimy tam niedługo właśnie w tym samym celu.

Teściowa jest zadowolona, Usia zasypia pod skałą , oczywiście w wózeczku, a i ja daję się udobruchać mężowi. Staję się łagodna niczym owieczka- nie chcę skończyć jak, złoszczący się na ludzi Stanisław Warszycki, który podobno nie umarł śmiercią naturalną, a diabły zabrały go do piekła, brrrr !!!

 

I żeby ocieplić wizerunek tego miejsca, podsumowuję: to miejsce dla wszystkich, pouczające, lokalne, interesujące! Dla rodzic z dziećmi, par bezdzietnych, grupy znajomych. Znajdziecie tam jeszcze: Dom Legend, Dom Duchów i wspomniany tor saneczkowy i… WSPINANIE!

Wspinaczom początkującym raczej nie polecam rejonu, bo nie znajdziecie tam wielu dróg o niskiej wycenie za to wspinaczom z dziećmi mówię tak ! 🙂 Wygodnie i jak wspomniałam- z ławeczką.

 

Można sobie też po prostu posiedzieć, czyli matka z wujkiem z całym tym bagażem (fot. Michał Żemła)

Dzisiaj (26 sierpień 2017r.) z kolei organizowane są Dni Ogrodzieńca, zagrają tam Lao Che, Happysad a wstęp jest bezpłatny.

Inspirujący do podróży lokalnych i mikrowypraw artykuł : http://www.wysokieobcasy.pl/akcje-specjalne/1,158911,14230039,Mikrowyprawy___jedz_pod_chmurka__patrz_w_gwiazdy_.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_wysokieobcasy&disableRedirects=true

 

 

2 replies on “ PODRÓŻE LOKALNE- Zamek Ogrodzieniec ”
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *