„Moim zdaniem najważniejsze jest to, aby pozostać normalnym.”

 

Prof. dr hab. n. med. Michał Tendera- wieloletni kierownik III Kliniki Kardiologii w Górnośląskim Centrum Medycznym w Katowicach Ochojcu, w latach 1995-98 Prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego; w 1998 r. członek zarządu Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego, a w latach 2004-2006 jego przewodniczący, w latach 2015- 2016 jego nazwisko znalazło się na liście najbardziej wpływowych naukowców świata „The World’s Most Influential Scientific Minds 2015″ .

 

fot. Patrycja Jędrzejowska

Miłość od pierwszego wejrzenia

Pan Profesor Michał Tendera, w rozmowie z nami o medycynie mówi jak o swojej miłości, od pierwszego wejrzenia, pierwszej miłości…

„Nigdy nie miałem momentów zwątpienia, zawsze czułem , że to jest TO. To bardzo ciekawa praca, praca pozbawiona stereotypów. Od ponad 40 lat praktykuję medycynę z wielką radością”

Jak uczyć się medycyny

„Ogłada internistyczna – mówi Pan Profesor – choćby dwuletnia, jest absolutnie niezbędna, po to aby zobaczyć całego człowieka. Obecnie większość adeptów kardiologii myśli o kardiologii interwencyjnej, chcąc się skupić na samych zabiegach na sercu, a zapomina o oglądzie całego pacjenta.”

Młodych ludzi, którzy bezpośrednio po studiach chcą wykonywać zabiegi na sercu pytam, czy chcą być lekarzami, czy tylko „pchaczami drutów”. Bo jeśli chcą być lekarzami, to najpierw muszą się nauczyć medycyny! Należy oprzeć się na solidnych podstawach ogólnych. Jeśli nie spełni się tego warunku, leczy się tętnice wieńcowe, a nie chorego człowieka. Dlatego bardzo cenię tych, którzy mają dobre przygotowanie internistyczne i patofizjologiczne, a później nabywają doświadczenia w kardiologii ” .

Jednak niezależnie od poziomu wiedzy i doświadczenia dobry lekarz musi mieć świadomość tego, że nie wszystko umie. Mądry lekarz (i generalnie mądry człowiek) nie waha się przyznać do swojej niewiedzy i spytać drugiego. W medycynie wszyscy uczą się od wszystkich, nie tylko młodzi od starych czy chorzy od lekarzy, ale i odwrotnie.

Priorytety w życiu, czyli jak mądrze wybierać i czym się kierować?

„Wybory to problem nieustający. (jak mówią filozofowie: „raz wybrawszy ciągle wybierać muszę” – przypis autorki) Gdy mowa o życiowych priorytetach, zawsze myślę o mojej Żonie, którą na stosunkowo wczesnym etapie drogi naukowej życie postawiło przed problemem – opieka nad dzieckiem, czy rozwój kariery. Bez wahania wybrała to pierwsze, dziesięć lat życia poświęcając synowi. Jej działanie przyniosło niezwykły sukces. Potem wróciła do nauki i stała się wybitną postacią w nauce, dydaktyce i zarządzaniu. To dla mnie wspaniały przykład preferencji wartości ludzkich nad osobistym sukcesem, pokazujący w dodatku, że te dwa cele nie wykluczają się wzajemnie.
Ten przykład sprawia, że zawsze mówię iż znacznie łatwiej być lekarzem (profesorem, adwokatem – podstawniki dowolne), niż człowiekiem.

Tyle jeśli chodzi o wielkie wybory. Jeśli natomiast chodzi o małe – co zrobić wcześniej a co później? – tego do tej pory nie wiem (śmiech). Nigdy nie ma czasu na zrobienie wszystkiego, co się planuje. Kiedyś, gdy byłem szefem Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego, pytano mnie o to, jak sobie ustawiam priorytety. Odpowiadałem wtedy, że 120% czasu poświęcam na Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne, a resztę na wszystko inne.”

Nutka szaleństwa i rzecz o The World’s Most Influential Scientific Minds 2015

„Z tym całym rankingiem to tez jest śmieszna historia. Na liście „Most Influential Scientific Minds” znalazłem się już w ubiegłym roku i nie robiłem z tego wielkiej sprawy. W sumie nikt tego nie zauważył. Po publikacji tegorocznej klasyfikacji, której oczywiście też nie nagłaśniałem, media wychwyciły, że na liście są nazwiska trzech Polaków reprezentujących nauki kliniczne, pracujących w Polsce. Sprawa stała się głośna. Były gratulacje, ochy i achy. Obecność na tej liście to wielka satysfakcja, ale są bardziej istotne sprawy w życiu. Moim zdaniem najważniejsze jest to, aby pozostać normalnym.

Chociaż… bycie normalnym też nie jest idealne. Do tego by być geniuszem potrzebna jest bowiem choć szczypta szaleństwa. Ja nie pretenduję do geniuszu, ale Wy nie rezygnujcie z szaleństwa. (śmiech)”

1 reply on “ „Moim zdaniem najważniejsze jest to, aby pozostać normalnym.” ”
  1. Żałuję, że tak rzadko odważam się realizować swoje pragnienia. Jednym z nich jest porozmawiać z tym wielkim skromnym człowiekiem:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *